Malujemy i tapetujemy zgodnie z modą

Pomalowanie pokoju, czy mieszkania od technicznej strony nie jest trudne. Farba, pędzel lub wałek, przygotowane wcześniej, oczyszczone i suche ściany oraz sufit – i można malować. Jednak wcześniej trzeba dobrać barwy, a to już takie proste nie jest. 

Podstawową zasadą doboru barw wnętrza jest to, by jego mieszkaniec dobrze się w nim czuł. Następnie trzeba pamiętać o związku kolorów z intensywnością i typem oświetlenia, a także o koordynacji kolorów z barwą mebli i sprzętów, jakie staną w danym pomieszczeniu. Nie można bowiem zestawić w niewielkiej przestrzeni barw gryzących się ze sobą, w dodatku wypaczonych wskutek działania np. sztucznego oświetlenia. 
- Sam dobór kolorów można podciągnąć pod reguły estetyczne i związane z nimi pewne kanony – opowiada Michał Snela, architekt i projektant wnętrz. – Można przy tym uwzględnić sprawdzone i powszechnie akceptowane zasady przygotowania pokoju dla np. dziecka, salonu, gabinetu, sypialni, ale nie można przewidzieć mody, która ostatnio coraz bardziej zaczyna się liczyć, co widać w salonach z artykułami wyposażenia wnętrz, farbami i tapetami. To znaczy, z pewnym wyprzedzeniem można typować, że w najbliższych dwóch -trzech latach będzie się jeszcze stosowało takie, a nie inne rozwiązania, lecz nie da się zagwarantować, że dziś ładny i modny pokój, za jakiś niedługi czas nie będzie już w zgodzie z nowymi trendami. Na szczęście co jakiś czas trzeba odświeżać wystrój mieszkania, zmieniać uszkodzone tapety, czy zamalowywać przybrudzone kurzem i dotknięte wpływem promieni słonecznych ściany. Można wówczas wymyślić coś nowego, zgodnego z daną modą i jednocześnie – z upodobaniem użytkownika.
Śledząc specjalistyczne publikacje dotyczące artykułów wyposażenia wnętrz, i rozmawiając z dekoratorami, można wyodrębnić dwa aktualne – modne - kierunki doboru barw. Oba mają cechę wspólną – nie bazują na jednym kolorze, lecz sięgają po kilka w jednym pomieszczeniu. Pierwszy z nich proponuje stosowanie kolorów harmonijnie przechodzących z jednego w drugi. W ten sposób można dobrać kolory ścian, mebli, artykułów dekoracyjnych, zasłon, czy pościeli. Najlepsze są oczywiście kombinacje barw jasnych i żywych zarazem, na przykład żółci i oranży, żółci i zieleni, czerwieni i fioletów, błękitów i zieleni. Wybierając barwy żółte, pomarańczowe, kremowe, a nawet elementy różowe, warto popracować nad uzyskaniem zbliżonego odcienia, np. poprzez rozbielenie farb. Harmonijnie też przechodzą w siebie odcienie zielone, morskie i bordowy – od wpadających w zieleń błękitów (oba kolory zmieszane w różnych proporcjach), aż po bordo (mieszankę błękitu i czerwieni). W takim pokoju można wykorzystać elementy meblowe, lub dekoracyjne rozjaśniające nieco barwy, czyli białe i piaskowe. 
Jeśli ktoś lubi surowe odcienie szare, również może bazować na zasadzie harmonii, sięgając po odcienie szarości – od popielatych po grafitowe, z wykorzystaniem elementów w kolorze oliwkowym (zieleń plus niewielka ilość szarego) i brązowym – dla ocieplenia zimnych barw. 
Wesoło będzie wyglądała kompozycja, w której zieleń będzie przechodziła w żółć (finalnie nawet z elementami oranżu), czy – mocne barwy – żółć, przez oranże, czerwień dojdzie do fioletu. Wreszcie w takim wielokolorowym zestawieniu, ale wciąż trzymającym się harmonii widma słonecznego, można zaproponować kompozycję pastelowej żółci w kilku odcieniach, jaskrawej czerwieni i błękitu – te dwie ostatnie do wykorzystania np. na meblach - fotelach i kanapie. 
Poza widmem słonecznym, lecz także zgodne z zasadami harmonii, są dopuszczalne zestawienia odcieni fioletów, wpadających nawet w róż, w połączeniu z bielą. 
W wersji uproszczonej można zastosować naprzemienne pomalowanie ścian dwoma zbliżonymi do siebie odcieniami, co też daje oryginalny wygląd: ciepłe oranże do pokoju, w którym np. pracujemy, czy odcienie zieleni do pokoju dziecka. 
Drugi wariant zdobniczy, dziś popularny, związany jest z powiązaniem dwóch technik – malowania i tapetowania. Przykładowo: chcemy mieć jasny pokój, ale jedna ze ścian narażona jest na zabrudzenie, bo np. sąsiaduje z kominkiem. Jeśli dobrze pada na nią światło dzienne, to możemy na niej nakleić ładną, niebanalną tapetę w dość ciemnym odcieniu – np. we wzory (pasy) bordowo – czerwono - brązowe, podczas gdy ściany pomalujmy na któryś z odcieni pomarańczowego. Jeśli zaś chcemy, by jedna ze ścian przyciągała wzrok wchodzącej osoby, ale nie zamierzamy na niej wieszać np. obrazów, czy szabli, to połóżmy na niej tapetę np. białą w kwiaty niebieskie i beżowe, podczas gdy sąsiadujące ściany pomalujmy jednolicie na kolor np. kawowy. Będzie ciekawie i estetycznie. 
Do ścian i podłogi muszą pasować kolorystycznie meble, o czym trzeba pomyśleć jeszcze przed doborem farb, a nie po nim. Tylko w niektórych przypadkach możemy sobie pozwolić na dość swobodną adaptację barwną samych mebli, malując je własnoręcznie na wybrane kolory, pasujące do już wcześniej wybranej koncepcji wnętrza. Gdy jednak posiadamy meble o twardej, błyszczącej powierzchni, do tego eleganckie i dedykowane już do konkretnego typu zabudowy, to albo musimy je zmienić, albo – co jest prostsze - na etapie planowania kolorów w pomieszczeniu, wziąć je pod uwagę. 
W niektórych salonach wyposażenia wnętrz można dobrać meble w bardzo szerokiej gamie kolorystycznej, nawet w nietypowych, jaskrawych kolorach. Są to przeważnie konstrukcje lekkie, o nowoczesnym wzornictwie, pasujące do kolorowych kompozycji barw ścian, choć niekoniecznie – do innych, tradycyjnych mebli. Jeśli wybierzemy je do kolorowego, nowoczesnego wnętrza – mamy szansę zaprojektować nietypowe, wesoło ubarwione pomieszczenie...