Robi się cieplej, wychodzimy przed dom, by zasiąść w ogrodzie przy grillu. Odwracamy się w stronę domu i widzimy... brudną po zimie, upstrzoną zaciekami elewację. 

Aby budynek budził pozytywne emocje na pierwszy rzut oka, powinien być elegancko zaprojektowany pod względem architektonicznym (na co bardziej zwracają uwagę ludzie, którzy preferują określone style w architekturze), powinien mieć odpowiednio dobrane szczegóły wyglądu - jak np. dobrze dopasowane kolorystycznie rynny, czy podbitkę dachową. Jednak tłem dla zadbanej zieleni i ciekawych rozwiązań technicznych jest zawsze elewacja i to ona ostatecznie zadecyduje o estetyce domu.  
Stare powłoki malarskie zwykle przyciągają sporo kurzu – mówi Michał Snela, architekt. - Po zimie można zauważyć dodatkowo zacieki „dodające lat” budynkowi. Jeśli tynk jest w dobrym stanie, a kolor ścian nam odpowiada, najprostszym sposobem na pozbycie się plam i osadów będzie mycie elewacji. Wykorzystanie myjki ciśnieniowej zdecydowanie ułatwi to zadanie. 
Podstawowy sprzęt można kupić nawet za 200 zł, jednak wówczas należy liczyć się z tym, że myjka posłuży nam sezon, może dwa. Bardziej profesjonalne zestawy to wydatek powyżej tysiąca zł, jednak gwarancje producentów i długość użytkowania wynagradzają początkowe koszty. Ci, którzy wolą postawić na fachowe wykonanie, mogą powierzyć zadanie specjalistycznym firmom. Ceny usług są różne w zależności od regionu i czyszczonej powierzchni. Wahają się od 15 do 30 zł/mkw.

Zmieniamy barwy
Widok brudnej elewacji może wpłynąć dopingująco na podjęcie decyzji o – dosłownie „zmianie barw”. Tylko, jaki kolor wybrać? Podpowiadamy, modnym, a jednocześnie zawsze pasującym do wszystkiego kolorem jest klasyczna biel. 
– Biel to wbrew obiegowej opinii wymagający kolor – tłumaczy Dariusz Pawlaczyk z firmy Franspol. – Żeby cieszyła nas długi czas, należy wybrać produkty odporne na warunki atmosferyczne i ścieranie. W innym wypadku już po roku fasada pożółknie i będzie wymagała kolejnych zabiegów – tłumaczy. Jeśli chcemy rozjaśnić ściany, musimy zwrócić szczególną uwagę na poziom krycia produktu. I nie zapominać o zagruntowaniu powierzchni. Podkład oszczędza farbę, ponieważ chroni przed wsiąkaniem jej w stare podłoże. Wówczas nie trzeba malować kilkukrotnie tego samego miejsca. Grunt wyrównuje także chłonność powierzchni oraz je wzmacnia – dodaje. Nowoczesne produkty, jak np. Grunt pod farbę silikonową G-FS czy akrylową G-FA, są odporne na wilgoć, grzyby oraz stabilizują warstwy zewnętrzne, co przekłada się na trwałość wykonanych prac.
Prace przeprowadzone stosunkowo niewielkim kosztem, odnowią i odmienią budynek. Pamiętajmy przy tym, że przy radykalnych zmianach, na barwy ciemne, bardzo intensywne, warto wcześniej skorzystać z łatwych w obsłudze programów symulacji malowania. Dzięki nim, po załadowaniu do systemu zdjęcia budynku, bezkosztowo można dobierać, zmieniać i przeglądać nieruchomość w nowej szacie. 

Tynki do naprawy
Jeśli tynki jednak nie nadają się do malowania, bo trzeba je naprawić, czy uzupełnić, pracy będzie więcej. Owszem, pomalujemy je, ale dopiero po naprawieniu ich spójności. Gdy uszkodzenia występują sporadycznie, wystarczy dokonać małych poprawek. Wstępnie należy usunąć wszystkie ruchome elementy powłoki i uzupełnić dziurę tynkiem, identycznym z tym wykorzystanym na ścianie. Po wyrównaniu powierzchni można przystąpić do gruntowania i malowania. Niestety w przypadku dużych ubytków nie ma pewności, że farba zamaskuje łączenia materiału. Wówczas większy sens będzie miała całościowa renowacja, czyli inwestycja w siatkę i nową warstwę tynku. Biorąc pod uwagę zakres działań, tego typu zadania lepiej zostawić specjalistom. Taka renowacja to zdecydowanie większy koszt. Sama praca ekipy budowlanej wyniesie od 25 do 35 zł/mkw. Do tego należy jeszcze doliczyć materiały elewacyjne, dlatego nie warto oszczędzać na jakości wybieranych produktów. Im lepsze rozwiązania, tym dłużej będzie można cieszyć się dobrze zainwestowanymi pieniędzmi.