Mieszkam tak jak chcę

Czy wnętrza ulegają modzie? Czy może raczej raz zaprojektowane mieszkanie pozostaje takim jak długo podoba się właścicielowi i jak długo jego elementy nie ulegną zużyciu? Prawda leży w środku – a moda na wnętrza zmienia się częściej, niż można sobie to wyobrazić.

Znamy różne style w architekturze wnętrz, panujące zazwyczaj przez długie lata. Nie można mówić, że w tym roku modne jest określone rozwiązanie, a w następnym już nigdzie tego się nie zobaczy, bo już w modzie jest coś innego. Tym niemniej moda się zmienia.
To widać choćby na przestrzeni ostatnich dwudziestu-trzydziestu lat – mówi Michał Snela, architekt, projektant wnętrz. - W latach siedemdziesiątych, czy osiemdziesiątych meble były dość proste, w sam raz do blokowisk, z niedużymi pokojami w mieszkaniach. Jasne drewno, jasne materiały tapicerki, metal, obowiązkowe szkło w gablotach. Ale wtedy też kupowano meble młodzieżowe – również proste w kształcie, ale mniej ozdobne, za to bardziej praktyczne, z większą ilością półek i w coraz większym stopniu stanowiące komplet: szafki – stół – krzesła – łóżko, także piętrowe. Później w miarę wzrostu zamożności społeczeństwa odnowiło się zainteresowanie antykami i meblami bardzo dobrze stylizowanymi na antyczne, a przywożonymi z Zachodu. Ostatnie czasy kładą nacisk na wygodę, praktyczność z dyskretnymi elementami nowoczesności, takimi jak wazony, różnego rodzaju pojemniki, świece itp.

Trzymamy się zasad
Jeśli chodzi o barwy, te zmieniają się dość często, nawet co rok- dwa lata. O ile niedawno królowały biele i różne odcienie barwy kremowej, to teraz nie boimy się sięgać po purpurę, fiolet. Widać to po wzornikach tapet renomowanych firm. Na tych tapetach, oprócz śmiałych barw prążki i pasy ciemniejsze lub jaśniejsze, są równie często spotykane jak duże motywy roślinne. Co ciekawe, wzory kwiatowe są nieraz tak zaprojektowane, by na dość ciemnym tle, przy słabym świetle (np. w korytarzu przy zapalonych światłach w pokojach) kontrastowały, sprawiając wrażenie lekko podświetlonych. Z kolei we wnętrzach o ścianach malowanych, coraz częściej odchodzi się od zasady malowania wszystkich ścian pomieszczenia jednym kolorem: można przeciwległe pomalować barwami zbliżonymi, lecz o różnych odcieniach, jednocześnie przy zachowaniu zgody z oświetleniem dziennym. Ściany oświetlone powinny być ciemniejsze, a te, które pozostają w cieniu – jaśniejsze.    
Wśród mebli panuje nadal moda na minimalizm. Zauważalna jest zabawa formą, kształtem, który powinien być jak najprostszy, i jak najbardziej funkcjonalny. Oczywiście nie mówimy tu o wszystkich meblach, uniwersalnych do każdego pomieszczenia. We wnętrzach zabytkowych, o odpowiednim klimacie, powinny być takie meble, które będą stylem i wiekiem do nich pasowały. Tu wyjątkowo moda ma niewiele do powiedzenia. Ale wracając do umeblowania w przeciętnym mieszkaniu – jego styl zależny jest też od stolarki okiennej i drzwiowej. Mamy bardzo duży wybór drzwi i okien, drewnianych, aluminiowych, plastikowych – co kto woli. Ale decydując się na jeden styl, kolor, trzeba być konsekwentnym i do niego dobierać meble i kolor ścian oraz podłogi.

Co dwie głowy to nie jedna
Jak zatem wybrać ten złoty środek, dobrać idealnie umeblowanie i kolory? Można zrobić to samemu, studiując katalogi specjalistycznych firm i oglądając wystawy w dobrych salonach mebli, czy tapet, a można – i niekiedy nawet warto - skonsultować się z architektem.
Specjalista pomoże dobrać elementy wyposażenia tak, by powstała harmonijna całość – zapewnia Michał Snela. - Co jest szczególnie ważne, może zaprojektować wnętrze z fotorealistyczną dokładnością, by zainteresowana osoba zobaczyła je i oceniła, zanim naprawdę wyda pieniądze na tapetę, czy krzesła. Wtedy bowiem można z jednej strony przyjąć pewną koncepcję i jej się trzymać przy późniejszym doborze barw, czy mebli, a z drugiej, zawczasu wyeliminować nieprawidłowości w naszej wizji, by później nie raziły nas i gości. Mamy pokój pokazany na ekranie komputera i wydrukach: w kolorze, z wszystkich stron, przy świetle dziennym i sztucznym. Podoba nam się, ale co będzie jak np. wybierzemy stół o innym kształcie? Proszę bardzo, program na to pozwala, a my oceniamy czy wcześniejsza wersja, czy obecna, bardziej nam odpowiada. I nie musimy do tego kupować stołu w sklepie, ustawiać, później ściągać drugiego i oceniać.
Amatorzy samodzielnego projektowania wnętrz bazują zazwyczaj na swoim doświadczeniu i dobrym guście. O ile zatem o zachowaniu zasad ergonomii, takiego rozplanowania sprzętów, by wszystko było pod ręką, ale by o nic nie trzeba było się potykać, nie trzeba im przypominać, to warto zachęcić do odwiedzenia wzorcowych wystaw w salonach meblarskich i specjalistycznych targów. Tam niejednokrotnie można nie tylko podpatrywać gotowe rozwiązania, ale również skorzystać z dostępnych w formie broszur ciekawych projektów. 

Zakupy w sieci
Gdy już mamy obmyśloną koncepcję, lub dokładnie przygotowany projekt, to nadchodzi pora na zakupy. Tu możemy posłużyć się specjalistyczną firmą zajmującą się wyposażeniem wnętrz, albo na własną rękę odwiedzać sklepy z artykułami wyposażenia wnętrz, i markety budowlane. 
- Kupowanie na własną rękę, bywa żmudne i w zasadzie polecane osobom, które mają czas – zastrzega Michał Snela. - Ale z drugiej strony w ten sposób można niekiedy zaoszczędzić, znajdując wymarzony przedmiot, objęty trwającą akurat teraz promocją, albo wybierając elementy, które znajdziemy na aukcjach internetowych. Ten sposób kupowania ma bowiem swoich zwolenników i niekiedy nie ruszając się z domu można, skompletować niebanalne elementy wyposażenia, tańsze niż w reklamowanych marketach budowlanych.