Drewno jest od zawsze świetnym budulcem i surowcem nadającym się do wyposażenia wnętrz. Może je rozjaśnić, albo – w zależności od konieczności – przyciemnić, nadać bardziej poważny charakter. A co najważniejsze – świetnie zamaskuje pewne niedoskonałości ściany, ślady po szpachlowaniach, trudnych do usunięcia zaciekach czy instalowaniu przewodów elektrycznych. Dobrze zakonserwowane i poddawane co jakiś czas delikatnemu czyszczeniu, może służyć przez długie lata.

Drewniane wnętrza szczególnie dobrze są oceniane w pomieszczeniach budynków o dużej przestrzeni: w salonach, jadalniach, czy niektórych pokojach gościnnych. Tam dobrze grają z innymi elementami naturalnymi, np. z kominkami z kamienia lub z imitacji tegoż, czy z kamiennymi podłogami. Drewniane belki, czy deski boazeryjne pasują też na ogół do starych  okiennic i kolorowego szkła, nie mówiąc o tym, że za ich pomocą można zaaranżować bardzo ładne przejście do korytarza, czy przedsionka budynku. Takie rozwiązania można podpatrzeć w gospodarstwach agroturystycznych – z założenia przecież hołdującym naturalnym rozwiązaniom, domkach letnich, czy po prostu w nowych wolnostojących domach jednorodzinnych, gdzie duże oszklone przestrzenie połączone są nie z betonem i stalą, ale właśnie z drewnem.
- Zaletą tego surowca jest duża ilość barw i rodzajów, która daje duże możliwości projektowe – mówi Michał Snela, architekt wnętrz. – Kolor i rodzaj mebli możemy dobierać do podłóg, boazerii ściennych, wnęk okiennych, albo… odwrotnie: mając wybrane wymarzone meble, można pod ich kątem zaprojektować pozostałe elementy wnętrza. Drewniane ozdoby też będą pasowały do wielu koncepcji, zarówno w starej zabudowie, jak i nowoczesnej. Drewno wreszcie ma osobny urok dla osób z uzdolnieniami plastycznymi, zwłaszcza stolarskimi, bo mogą oni stosunkowo łatwo przerabiać meble czy wyposażenie pokoju do swoich wymagań. 
Szczególnie w starych budynkach, od początku wykorzystujących koncepcję łączenia belek drewnianych i cegieł, domach dziś restaurowanych, można nieraz znaleźć elementy stające się niespodziewanie ozdobą, przyciągającą wzrok, a nieraz pełniącą funkcje praktyczne – jak np. ciemna belka wystająca niespodziewanie z jasnej, białej ściany ze świeżym tynkiem, podkreślająca ducha pomieszczenia i mogąca być przy tym niewielką podręczną półką. 
Wreszcie nie zapominajmy, że wielkie grono zwolenników mają drewniane… podłogi, jakby nie było wciąż uważane za najzdrowsze i najlepsze z podłóg. Dzisiejsze technologie pozwalają na uzyskanie podłóg bardzo odpornych na ścieranie, szkodniki, a do tego także występujących w wielkiej liczbie wariantów barwnych, czy różniących się wzorem usłojenia. 
Dodajmy, że amatorzy belek podpierających stropy, czy „antycznych” desek na ścianach i suficie mogą skorzystać z bardzo lekkich współczesnych elementów zdobniczych, imitujących wiernie drewno. Takie rozwiązania powinny jednak raczej pełnić pomocniczą funkcję zdobniczą, w niewielkich pomieszczeniach, w których nie można stosować dużych obciążeń. Tam bowiem, gdzie to możliwe – po prostu stosujmy naturalne drewno... GOK